Paweł Szewczyk · opublikowano 9 lipca 2026 · aktualizacja 18 lipca 2026
// wdrożenie z bliska
Rynek monitorowany co godzinę, wyceny bez analityka
rynek aukcyjny z dziesiątkami tysięcy pozycji · własne przedsięwzięcie importowe · na wyliczeniach tego agenta wydaję własne pieniądze
walidacja sygnału
6 487
realnych sprzedaży, na których sprawdzono, że sygnał okazji naprawdę przewiduje cenę
cykl pracy
co godzinę
nowe oferty zebrane, przeczytane, wycenione i opublikowane bez udziału człowieka
dokumenty
OCR z weryfikacją
agent czyta dokumenty ofert, a niepewny odczyt wraca do sprawdzenia zamiast psuć dane
Problem
Na rynku aukcyjnym okazje żyją godziny, a ofert są dziesiątki tysięcy. Człowiek może przejrzeć ułamek i porównać ceny z pamięci. Do sensownych decyzji potrzeba wyceny każdej pozycji na tle rzeczywistych, zakończonych transakcji, nie na tle cen wywoławczych.
Co zbudowałem
- Agenta, który co godzinę zbiera nowe oferty, czyta dokumenty przez OCR z weryfikacją odczytu i sprowadza dane do jednego porządku.
- Wycenę każdej pozycji na tle koszyków porównywalnych, zakończonych transakcji, razem z modelem uczonym na historii sprzedaży.
- Sygnał okazji zwalidowany na 6 487 realnych sprzedażach. To nie jest przeczucie, tylko reguła sprawdzona na historii, zanim zaczęła wydawać rekomendacje.
- Samonaprawianie potoku danych. Braki uzupełniają się same, zawory chronią przed zalewem powiadomień, a wyniki publikują się do kanału i aplikacji bez człowieka przy klawiaturze.
Najuczciwszy test, jaki znam
To moje prywatne przedsięwzięcie importowe. Na podstawie tych wycen kupuję za własne pieniądze, więc każdy błąd wyceny kosztuje mnie, nie klienta.
Co z tego wynika dla Twojej firmy
Ta sama mechanika obsługuje monitoring cen konkurencji, rynku dostawców albo giełd towarowych. Dział handlowy dostaje wiedzę o rynku codziennie rano, bez etatu analityka i bez ręcznego przeglądania ofert.
$ który rynek Twoja firma przegląda dziś ręcznie?
Umów 30 minut rozmowy