przejdź do treści
~/shiftworks

// katalog procesów

Które procesy oddać agentom najpierw?

kryterium wyboru zamiast listy życzeń · siedem przepływów z produkcji · katalog dla czterech działów

Kryterium jest jedno i policzalne. Proces nadaje się dla agenta, gdy powtarza się przynajmniej raz w tygodniu, przechodzi przez najwyżej kilka narzędzi i wiadomo, ile kosztuje jego pojedyncze wykonanie. Pomysły poniżej tego progu wykreślam na przeglądzie, bo ich automatyzacja kosztuje w utrzymaniu więcej, niż oddaje w pracy.

Siedem przepływów niżej pochodzi z jednego wdrożenia w firmie zarządzającej najmem i pracuje tam w produkcji, część od kilkunastu miesięcy. Po jednej stronie ten sam proces, zanim przejął go agent, po drugiej jego dzisiejszy przebieg, razem z tym, co agent robi, gdy dane się nie zgadzają.

Wiadomości od klientów

bez automatyzacji

Klient pisze wieczorem na komunikatorze albo mailem o usterce, rozliczeniu albo umowie. Rano ktoś musi ustalić, kto pisze, czego dotyczyła poprzednia rozmowa i gdzie leży dokument. W weekend nie dzieje się nic.

w produkcji

Agent rozpoznaje klienta i sprawę po pierwszej wiadomości, odpowiada albo przygotowuje odpowiedź do zatwierdzenia i dopisuje przebieg do kartoteki sprawy w CRM. Pytanie o rozliczenie dostaje odpowiedź z danych tego klienta, o każdej porze.

Umowy i aneksy z szablonów

bez automatyzacji

Nowa umowa powstaje przez skopiowanie poprzedniej i ręczną podmianę nazwisk, kwot i dat. Błąd wychodzi na jaw przy podpisie, a bywa, że dopiero przy sporze.

w produkcji

Dokument generuje się z szablonu, a walidator odrzuca dane z błędem, zamiast wyprodukować wadliwą umowę. Każdy wygenerowany dokument przechodzi audyt, więc do podpisu trafia wersja sprawdzona dwa razy.

Wiedza firmy i ustalenia

bez automatyzacji

Ustalenia z klientami żyją w głowach i wątkach. Dwie osoby pamiętają dwie różne stawki, a rozstrzyga ta, która mówi głośniej.

w produkcji

Każda teza w bazie wiedzy ma wskazane źródło. Gdy dwie informacje się wykluczają, agent wskazuje sprzeczność i wygrywa ta z mocniejszym dowodem, na przykład podpisany aneks przeciwko notatce z rozmowy.

Ustalenia z rozmów stają się zadaniami

bez automatyzacji

Po rozmowie telefonicznej zostają trzy ustalenia. Dwa trafiają na karteczkę, trzecie wraca po miesiącu jako pretensja klienta.

w produkcji

Wiadomość głosowa albo krótka notatka po rozmowie zamienia się w zadanie z terminem na firmowej liście zadań. Ustalenie ma właściciela i przypomnienie, zanim ktokolwiek zdąży o nim zapomnieć.

Praca w tle według harmonogramu

bez automatyzacji

Raport miesięczny, kontrola zaległości i uzgodnienie danych między systemami czekają, aż ktoś znajdzie wolne popołudnie. Część dzieje się nieregularnie, część wcale.

w produkcji

W tle według harmonogramu pracuje 27 procesów, od raportów przez kontrole po synchronizacje danych. Właścicielka rano czyta wyniki, zamiast pamiętać o uruchamianiu.

Rozliczenia i terminy

bez automatyzacji

Rozliczenia najmu, końce umów i płatności żyją w arkuszu, który trzeba pamiętać otworzyć. Spóźniona płatność wychodzi na jaw, gdy urośnie.

w produkcji

Agent prowadzi rozliczenia i z wyprzedzeniem przypomina klientom oraz zespołowi o terminach. Termin może minąć tylko wtedy, gdy człowiek świadomie tak zdecyduje.

Nadzór nad całością

bez automatyzacji

Automatyzacje psują się po cichu. Skrypt nie działa od tygodnia i nikt o tym nie wie, dopóki nie zabraknie raportu albo nie zadzwoni klient.

w produkcji

Każda automatyzacja melduje się w jednej centrali. Problem dostaje automatyczną diagnozę, zanim zobaczy go człowiek, czysty przebieg sam zamyka sprawę, a właścicielka zaczyna dzień od jednego porannego podsumowania zamiast dziesiątek alertów.

// inne działy, ta sama mechanika

Te same mechanizmy w Twoim dziale

Zmienia się branża i słownik, mechanika zostaje. Obok te same mechanizmy rozpisane dla działów firm handlowych, produkcyjnych i usługowych. Część pracuje w moich pozostałych wdrożeniach, resztę buduję od pilota równolegle ze starym procesem.

Sprzedaż

> od zapytania do podpisu, z marżą pilnowaną po drodze

  • Zapytanie z formularza albo maila dostaje kwalifikację i pierwszą odpowiedź, zanim handlowiec skończy poprzednią rozmowę
  • Teczka klienta przed spotkaniem złożona z rejestrów publicznych, sprawozdań finansowych i historii zamówień
  • Nagranie rozmowy zamienia się w notatkę, zadania i wpisy w CRM, zanim handlowiec dojedzie do biura
  • Oferta obiecana we wtorek pilnuje się sama, a sprawy, które ucichły, wracają na listę z powodem ciszy
  • Kto sprzedaje poniżej marży przez własne rabaty, widać w poniedziałkowym zestawieniu, nie w rocznym podsumowaniu

Marketing

> z wiedzy firmy do policzalnych zapytań

  • Karta produktu, wpis i post powstają z dokumentacji technicznej firmy, a bramka stylu zatrzymuje wszystko, co brzmi jak broszura
  • Godzinne nagranie webinaru wraca tego samego dnia jako transkrypcja, artykuł i seria postów do zatwierdzenia
  • Poniedziałkowy raport mówi, które frazy i kampanie przyniosły zapytania, zamiast pokazywać tabelę odsłon
  • Baza kontaktów porządkuje się według reguł, duplikaty i martwe adresy znikają, zanim popsują wysyłkę

Obsługa klienta

> od zgłoszenia do wiedzy, przez którą pomyłka nie wraca

  • Zgłoszenie o wstrzymanej dostawie trafia do właściwej osoby z kompletem danych zamówienia, zanim ktokolwiek otworzy skrzynkę
  • Klient pytający o status dostaje odpowiedź z danych zamówienia i przewoźnika, nie miejsce w kolejce
  • Pytanie zadane trzeci raz w miesiącu staje się artykułem bazy wiedzy z odpowiedzią do zatwierdzenia
  • Odpowiedzi poprawione przez człowieka wracają do bazy wiedzy, więc ta sama pomyłka nie trafia do następnego klienta

Zarząd i właściciel

> marża, gotówka, ryzyko i pamięć firmy

  • Marża klienta liczona po pełnych kosztach obsługi, bo reklamacje, poprawki i niestandardowa obsługa siedzą w innych systemach niż przychód, a po zsumowaniu bywa wyraźnie niższa od tej z ERP
  • Lista spraw wykonanych i niezafakturowanych z przyczyną blokady, wartością i osobą, która ma domknąć brakujący dokument
  • Sprzedaż uzgadniana co noc z wypłatami operatorów płatności i wyciągiem z banku, z różnicą rozbitą na prowizje, zwroty i opóźnione wypłaty
  • Przegląd ryzyk na żądanie, co grozi dziś, za tydzień i za miesiąc, od terminów umów po dostawcę, któremu zmienił się numer konta tuż przed płatnością
  • Decyzja sprzed pół roku wraca jednym pytaniem, z datą i kontekstem, a wiedza osoby, która trzyma proces, jest spisana, zanim ta osoba złoży wypowiedzenie

// zarząd pyta, systemy odpowiadają

Pytania, których dziś nikt w firmie nie zadaje

Odpowiedzi na każde z nich siedzą w systemach firmy, tylko rozrzucone po programie handlowym, księgowości, skrzynkach i arkuszach. Warstwa agentowa nad tymi systemami odpowiada na takie pytania w minuty, ze wskazaniem źródła przy każdej liczbie. Jak buduje się zaufanie do takich odpowiedzi, rozpisuję na stronie dla zarządu.

  • ? Ile naprawdę zarabiamy na tym kliencie po pełnych kosztach jego obsługi?
  • ? Którym klientom wciąż świadczymy usługi i wysyłamy towar, mimo że zalegają z płatnościami?
  • ? Co zrobiliśmy i dostarczyliśmy, a wciąż nie zafakturowaliśmy, i jakiego dokumentu brakuje?
  • ? Ile gotówki realnie wpłynie w ciągu trzydziestu dni, licząc po historii płatności, nie po terminach z faktur?
  • ? Kto sprzedaje poniżej marży, bo rabatuje po swojemu?
  • ? Czyja wiedza trzyma ten proces i co się stanie w dniu, w którym ta osoba złoży wypowiedzenie?

$ który z tych przepływów wygląda jak Twój dział?

Przejdziemy przez Twoje procesy tym samym schematem, stan obecny i stan możliwy. Trzydzieści minut, bez zobowiązań.

Umów 30 minut rozmowy